Elewacja jest przez cały rok narażona na kurz, spaliny, wilgoć oraz rozwój glonów i grzybów, które stopniowo pogarszają jej wygląd. Samo użycie myjki i preparatu czyszczącego nie przesądza jednak o dobrym efekcie. Błędy popełnione podczas prac mogą uszkodzić warstwę wykończeniową i zwiększyć zakres późniejszych napraw. Podpowiadamy, jakich błędów unikać podczas mycia elewacji.

Mycie elewacji pod zbyt wysokim ciśnieniem

Jednym z błędów podczas mycia elewacji jest ustawienie zbyt wysokiego ciśnienia. Silny strumień wody może wypłukać kruszywo z tynku, zerwać osłabioną farbę, naruszyć spoiny albo wtłoczyć wilgoć w szczeliny. Ślady po dyszy stają się wyraźne dopiero po wyschnięciu ściany, ponieważ mokra powierzchnia maskuje różnice w fakturze i kolorze. Pracę należy więc rozpocząć od łagodnego ustawienia, szerokiego strumienia oraz większej odległości lancy od podłoża. Następnie wykonawca stopniowo podnosi ciśnienie i obserwuje reakcję materiału. Dysza powinna pozostawać w ciągłym ruchu, aby siła wody rozkładała się równomiernie. Mocno osadzony nalot można wcześniej rozluźnić preparatem dobranym do rodzaju zabrudzenia.

Dobór tej samej metody mycia do każdego rodzaju elewacji

Tynk cienkowarstwowy, cegła klinkierowa, kamień, szkło i płyty elewacyjne różnią się stopniem nasiąkliwości, twardością oraz odpornością na środki czyszczące. Przed rozpoczęciem prac wykonawca powinien więc rozpoznać materiał, sprawdzić rodzaj powłoki i ustalić, z czego powstały zabrudzenia. Luźny kurz można usunąć łagodnym strumieniem wody. Glony i grzyby wymagają zastosowania preparatu biobójczego oraz pozostawienia go na powierzchni przez czas wskazany przez producenta. Natomiast przeszklenia, okna czy witryny sklepowe myjemy wodą demineralizowaną, która ogranicza powstawanie zacieków i osadów mineralnych. To sprawdzona przez nas metoda czyszczenia elewacji, która nie pozostawia smug.

Użycie zbyt mocnych albo źle dobranych środków chemicznych

Kolejnym błędem podczas mycia elewacji jest użycie zbyt mocnego albo źle dobranego preparatu. Wysokie stężenie zwiększa ryzyko odbarwienia farby, osłabienia spoin, zmatowienia okładziny lub naruszenia warstwy zabezpieczającej. Podobny skutek może wywołać zbyt długi kontakt środka ze ścianą. Najpierw trzeba rozpoznać rodzaj osadu, a następnie dobrać do niego odpowiedni środek. Tłuste zabrudzenia, sadza, rdza i naloty biologiczne wymagają preparatów o odmiennym składzie. Później należy ustalić właściwe rozcieńczenie oraz czas działania zgodnie z zaleceniami producenta. Profesjonalna firma sprzątająca obserwuje reakcję powłoki na preparat, pilnuje czasu jego działania, a następnie dokładnie spłukuje pozostałości środka. Resztki chemii mogą po wyschnięciu utworzyć smugi albo zmienić kolor powierzchni.

Mycie elewacji bez sprawdzenia stanu podłoża

Przed rozstawieniem sprzętu wykonawca powinien dokładnie obejrzeć elewację. Pęknięcia, pęcherze farby, wykruszony tynk, luźne spoiny i nieszczelne obróbki mogą przepuszczać wodę pod warstwę wykończeniową. Silny strumień może powiększyć istniejące uszkodzenia, oderwać osłabione fragmenty powłoki albo wtłoczyć wilgoć w głąb ściany. Dokładnego sprawdzenia wymagają zwłaszcza okolice parapetów, cokołu, rur spustowych, narożników oraz miejsca, w których stykają się różne materiały. Po oględzinach wykonawca zaznacza uszkodzone fragmenty i ustala, które z nich trzeba zabezpieczyć lub naprawić przed rozpoczęciem czyszczenia. Na tej podstawie dobiera ciśnienie wody, sposób prowadzenia lancy i kolejność prac.

Najczęstsze błędy podczas mycia elewacji wynikają z ustawienia zbyt wysokiego ciśnienia wody, niedopasowania metody i preparatu do powierzchni oraz pominięcia wcześniejszej kontroli podłoża. Poza tym warto sięgać po rozwiązania ograniczające użycie środków chemicznych, np. mycie wodą demineralizowaną tam, gdzie pozwala na to rodzaj powierzchni. Zleć mycie elewacji doświadczonej ekipie, czyli nam!